Swego czasu otrzymałem od Pana Wiesława Tylusa kserokopię aktu erekcyjnego, którym to aktem założono Ochotniczą Straż Pożarną w Jadowie. Pisałem wtedy do ŁM w związku z niebywale suchym latem w lipcu 2000 roku, gdy straż wyjeżdżała nawet kilka razy dziennie do pożarów, a zamiast uznania i zaszczytów spotkała się z krytyką. Nie tylko dlatego, że nie nadążała z gaszeniem. Jedna pani, niestety z Urli, napisała skargę, ze strażacy gasząc niewielki pożar (paliła się sterta gałęzi) używali słów nieprzyzwoitych, a były tam kobiety i małe dzieci.
Napisałem więc artykuł do Łącznika o ciężkiej pracy strażaków-ochotników, o stresie i o tym, że strażacy mają gasić pożary, a nie dbać o kulturę języka. W sytuacjach kryzysowych trudno zachować spokój i takt. Ale były jeszcze inne aspekty tej sprawy. Owe kobiety i dzieci to byli gapie i nie musieli tam stać, jeśli ich uszy były takie wrażliwe. Po drugie, pożar był niewielki – 20 lat wcześniej nikt by nie wzywał strażaków, przyszłoby kilku mężczyzn z łopatami i byłoby po pożarze. O tym też strażacy wymieniali uwagi…
Przepraszam za ewentualne pomyłki w nazwach i nazwiskach, gdyż te są częściowo nieczytelne.
Akt erekcyjny
W roku 1870 po likwidacji miasta Jadowa i zamiany takowego na osadę, pozostały fundusze, które umieszczono w Banku państwa; fundusze te wraz z % % utworzyły w roku 1908 sumę 700 rs. przeznaczoną uchwałą osady Jadów na założenie Straży ogniowej Ochotniczej w Jadowie. Fundusze te powiększone zostały o 1300 rs. otrzymane z Kasy miejskiej przy rozdziale kas na miejską i gminną, wytworzywszy zakładowy kapitał rs. 2000. Głównym czynnikiem w tej sprawie był p. Wawrzeniec Domaszewski obywatel miasta Jadowa, staraniem którego założona Straż, a zatwierdzona – 28 lutego 1908 r. przez Gubernatora Warsz. p. Korfa. Pierwszym prezesem był Ksiądz Stanisław Skowroński, zastępcą p. Wilhelm Engelbrecht, obywatel, członkowie Zarządu: skarbnik p. Antoni Drzewiecki miejscowy aptekarz, p. Leonard Przedpełski i p. Konstanty Szyszko, instruktorem i sekretarzem Straży p. Stanisław Woźniakowski, miejscowy nauczyciel. Naczelnikiem p. Wawrzeniec Domaszewski, a pomocnikiem p. Jan Hawryluk; straż składała się z 36 czynnych strażaków.
W roku 1911 w styczniu skład Zarządu zmienił się. Prezesem obrany został p. Leonard Przedpełski, rządca Klucza Jadowskiego, który piastował ten urząd z wielkim zamiłowaniem do sierpnia r. 1912, a z powodu słabego zdrowia zmuszony był opuścić swe stanowisko. Zastępcą p. Julian Kostrzębski, właściciel majątku Podłęż, członkami p. Drzewiecki i Szyszko. Naczelnikiem p. Wilhelm Engelbrecht, właściciel wsi Borki, a pomocnikiem i sekretarzem St. Woźniakowski. Do komisji rewizyjnej: Doktór p. Ludwik Wiśniewski i obywatele miasta p. Adam Powierża i Josek Gitt. Gospodarzem p. Jan Biedrzycki.
Z wydatkowanych pieniędzy nabyto narzędzia ogniowe, a z zakładowego kapitału w roku 1911 w styczniu zostało 690 r. 76 kop. Fundusze te powiększyły się przez usilne staranie zarządu, a mianowicie: z ofiary 300 r. hrabiego Zdzisława Zamoyskiego, 200 r. zapomogi rządowej, z dobrowolnych ofiar i składek członkowskich ..............., z loterii fantowej urządzonej w letnisku Urle w lipcu 1912 r.................. dalsza część jest nieczytelna, a potem następują podpisy:
Anna Rościszewska, Antoni Drzewiecki, Stanisława Wiśniewska, Klementyna Drzewiecka, Anna Kostrzębska, Leonard Przedpełski, Adam Powierża, Stanisław Pyczot, Józef Marczak, Stanisław Mościcki, Gydala Gryberk, Mortka Ankel Mularski, Laja Wyterman, Tomasz Owsianka, Frańciszek Gałązka, Piotr Kalisz, Edward Nowacki, Jan Ogonowski, Adam Urmanowski, Pełte Szpetgang, Jan Bieniek, Stanisław Kraśnik (i kilkanaście podpisów zupełnie nieczytelnych, niektóre po rosyjsku).