Ulica Wałęsy

ULICA W AMERYCE

Już miałem nie pisać na wiadomy temat, ale przeczytałem dzisiaj, że miasto San Francisco (Św. Franciszek!) nie życzy sobie ulicy Lecha Wałęsy z powodu jego wypowiedzi na temat homoseksualistów. Ja gdybym był Lechem Wałęsą to nie chciałbym mieć w takim mieście ulicy, szczególnie, że znajduje się na niej jakaś przetwórnia płci. Lepiej plunąć na tych potomków Buffalo Billa, Pata Garretta i Calamity Jane, którzy teraz w grobach się przewracają, widząc dla kogo wywalczyli Amerykę.

            Czy jeszcze nam, Polakom mało afrontu jaki czynią nam Amerykanie na każdym kroku? Przecież to gorszy wróg niż Rosja, bo udaje fałszywiec przyjaciela. Nie łudźmy się, Ameryka nie przyjdzie nam z pomocą gdy napadnie na nas jakiś wróg.

Od początku. Koniec I wojny światowej. Prezydent USA Woodrow Wilson miał decydujący głos w sprawie powstania Wolnej Polski. Długi czas był przeciwny, podobnie jak David Lloyd George, premier Wielkiej Brytanii i Vittorio Emanuele Orlando, premier Włoch. Nie pomagały żadne zabiegi dyplomatyczne, ani prośby, ani historyczne dowody polskości. Jednak kiedy poprosił go jego osobisty przyjaciel, pianista i kompozytor Ignacy Jan Paderewski, szybko zmienił zdanie. A że premier Francji Georges Clemanseau był od początku naszym przyjacielem – dostaliśmy II RP. A prezydent Wilson dostał plac na Żoliborzu.

W chwili wybuchu II wojny światowej USA ogłaszają neutralność. Co ich obchodzi Polska, co ich obchodzi Europa! Dalej, obozy koncentracyjne i Holocaust. Jan Karski z narażeniem życia wchodzi do getta i dalej, aż do obozu. Zostaje przerzucony do USA, by tak osobiście przekazać swoją wiedzę prezydentowi. A pan Roosvelt ma w … nosie nas i Żydów. Zresztą dobrze o wszystkim wie. I co? I nic. Gdyby Japończycy nie zaatakowali Pearl Harbour, Amerykanie palcem by nie kiwnęli. A po wojnie Amerykanie po prostu sprzedali nas Stalinowi!

Rok 1981, płk Kukliński wykrada plany Układu Warszawskiego i wiezie do Ameryki. Ma być wielka sensacja, a jest wielkie nic. Wywiad amerykański wiedział o wszystkim dużo wcześniej. Zrobili coś by zapobiec stanowi wojennemu? Tak, nałożyli sankcje gospodarcze na nasz i tak biedny kraj.

Może nie dosłownie, ale kolejni prezydenci mówią tak: „Jesteśmy wielkimi przyjaciółmi polskiego narodu, ale wiz nie zniesiemy, rakiet patriot wam nie damy, tarczy rakietowej nie zrobimy i na wojnę w Afganistanie sami musicie dać pieniądze. Ale kochamy was i to powinno wam wystarczyć.”

Podobno żyje w USA 20 mln ludzi polskiego pochodzenia, gdzie oni są? Czemu nam nie pomogą? Jak mogą znieść fakt, że jakaś jedna lesbijka ma więcej do powiedzenia niż oni. To jest żałosne.

 Na Pana ulicy snują się geje,

Panie Prezydencie! Niech Pan ich oleje.

Tam, gdzie chodzą tacy osobnicy,

Lepiej nie mieć swojej ulicy.

A lekarze jednoznacznie wskazują, że seks między mężczyznami prowadzi do poważnych zdrowotnych powikłań i że średnia ich wieku jest dużo niższa niż pozostałej części społeczeństwa. Raczej rzadko dożywają do 50 roku życia. Elton John należy do wyjątków. Średnia długość życia zmarłych już sławnych postaci historycznych dotkniętych tym wynaturzeniem wynosi nieco ponad 45 lat. Oczywiście długość życia człowieka była kiedyś niższa u wszystkich grup społecznych, niemniej trzeba zauważyć, że homoseksualizm występował głównie u wyższych, władców, uznanych artystów itp. Ci na ogół żyli dłużej, chyba że sami skracali sobie życie (w przypadku artystów) lub naród miał ich dosyć (w przypadku władców). Takim niechlubnym przykładem jest król Anglii, Edward II (1284 – 1327), który zdradzał swoją żonę Izabelę z kolejnymi kochankami. Został pozbawiony życia w sposób, o którym można przeczytać w Wikipedii. Także nasz francuski władca Henryk Walezy należał do tej grupy, a zginął w niesławny sposób w ubikacji, dźgnięty mieczem w … podbrzusze.

   
© Chatka Kubatka